Biżuteria ludu Rashaida. Zabytek Miesiąca MAG – czerwiec 2026
Potomkowie arabskich Beduinów, hodowcy najdroższych wielbłądów wyścigowych i twórcy zachwycającej srebrnej biżuterii. Choć wojna domowa zdewastowała Sudan, kultura koczowniczego ludu Rashaida wciąż fascynuje. Odkrywamy historię niezwykłej kolekcji wyrobów jubilerskich, która trafiła z Afryki do Muzeum Archeologicznego w Gdańsku.
Na suku – czyli arabskim targowisku – w Omdurmanie, największym obok Chartumu mieście Sudanu, można kupić wszystko. Przynajmniej tak było do 2023 roku, kiedy to wybuchła wojna domowa, wciąż dewastującą ten kraj. Poza wytworami lokalnymi, czyli produktami rolnymi i wyrobami rzemieślniczymi, można natknąć się tu na rozmaite towary sprowadzane z innych państw afrykańskich, a także z Półwyspu Arabskiego, Bliskiego Wschodu i dalekiej Azji. Ważną częścią suku są uliczki ze sklepikami oferującymi różnorodną biżuterię, zarówno tę współczesną (najczęściej sprowadzaną z pobliskich krajów arabskich), jak i starszą, wytworzoną przez różne grupy etniczne związane z Sudanem i krajami ościennymi.
To właśnie na omdurmańskim suku w ciągu kilkunastu sezonów badawczych archeolodzy z Muzeum Archeologicznego w Gdańsku zebrali pokaźną kolekcję wyrobów jubilerskich. Trzon tej kolekcji stanowi biżuteria stworzona przez ludzi z plemienia Rashaida (w dalszej części artykułu stosujemy spolszczoną pisownię: Raszaida – przyp. red.).
Raszaidzi są potomkami arabskich Beduinów, wywodzących się z Hidżazu i Nadżdu (historycznych regionów na Półwyspie Arabskim), którzy uciekli z ziem rodzimych w drugiej połowie XIX wieku z powodu wybuchu wojen międzyplemiennych w 1846 roku. Uciekinierzy zajęli ziemie na zachodnim wybrzeżu Morza Czerwonego, od sudańskiego Port Sudanu do miasta Massawa w Erytrei. Słowo rashaida oznacza uchodźcę.
W Sudanie mieszka 68–151 tysięcy przedstawicieli tego ludu. Można ich spotkać w północno-wschodniej części kraju, głównie wokół miasta Kassala. Mimo licznych prób osiedlenia Raszaidzi wciąż prowadzą koczowniczy tryb życia. Zachowują własną kulturę i zwyczaje, noszą tradycyjne stroje i praktykują islam sunnicki. Mieszkają najczęściej w namiotach, rzadziej w nowo wybudowanych domach z gliny.
Do głównych zajęć Raszaidów należą pasterstwo, hodowla owiec, kóz i bydła. Metody produkcji pasterskiej i rolniczej przejęli od innych ludów, wcześniej zamieszkujących ten region, takich jak Beja i Hadendoa. Konkurencja z tymi plemionami zmusiła wielu Raszaidów do migracji z terenów przybrzeżnych w głąb lądu, na tereny pustynne. Panujący tam suchy klimat sprawił, że z hodowli bydła w znacznym stopniu przerzucili się na hodowlę wielbłądów. Hodowane przez nich wielbłądy wyścigowe są znane w całym Sudanie oraz na Półwyspie Arabskim, gdzie osiągają bardzo wysokie ceny. Do zgromadzenia znacznego majątku przez Raszaidów przyczyniło się także wynajmowanie wielbłądów bojownikom o niepodległość Erytrei, w czasie wojny domowej trwającej od lat 60. XX wieku do 1991 roku.
Mężczyźni ludu Raszaida są znakomitymi handlarzami. Używają swoich wielbłądów i pickupów marki Toyota do importowania towarów z krajów Bliskiego Wschodu i dystrybuowania ich po całym Sudanie. Jest to bardzo lukratywne przedsięwzięcie.
Raszaidzi słyną także z wyrobu misternej biżuterii. Jej wytwarzaniem i sprzedażą zajmują się kobiety. To one są ostoją bardzo etnocentrycznego i konserwatywnego społeczeństwa, które dba o zachowanie beduińskich zwyczajów, strojów i rodowodu.
Mężczyźni Raszaida ubierają się podobnie do przedstawicieli innych grup etnicznych zamieszkujących północo-wschodni Sudan: w długie białe koszule zwane “galabijami”, kolorowe kamizelki i turbany. Natomiast kobiety wyglądają tak charakterystycznie, że łatwo rozpoznać je w mozaice afrykańskich nacji. W strojach Raszaidek dominuje czarno-czerwona kolorystyka. Ich suknie są zdobione aplikacjami tworzącymi geometryczne wzory. Długie, ciężkie welony, zwane burgami, zakrywają dolną część twarzy, włącznie z czubkiem nosa. Welony te są bogato haftowane srebrną nicią, ozdabiane koralikami, guzikami, zawieszkami, a czasem perłami. Dziewczynki zaczynają zasłaniać twarz po skończeniu 5 lat. Burgę zmienia się zwykle co trzy lata. Gdy kobieta osiąga wiek odpowiedni do zamążpójścia, welon jest już imponująco długi i piękny. Raszaidki naszą burgi ze względów estetycznych, a nie z powodów religijnych. W przeciwieństwie do innych kultur arabsko-muzułmańskich, kobietom ludu Raszaida wolno odkrywać część włosów.
Raszaidki noszą okazałą srebrną biżuterię, podobnie jak większość muzułmanek w regionie. Ozdoby wykonują własnoręcznie albo kupują na lokalnych targowiskach. Jest to ich osobisty majątek; w ten sposób zaznaczają swoją rangę społeczną, jednocześnie lokując pieniądze.
Wyroby biżuteryjne ludu Raszaida prezentują bogactwo form. Są wśród nich: najróżniejsze rodzaje bransolet (na ramię, nadgarstek, kostkę), naszyjniki i skomplikowane zawieszki, kaptorgi (małe srebrne pojemniczki do noszenia na szyi, w których umieszcza się wersety Koranu lub magiczne formułki), kolczyki, a także wysokie pierścienie (czasem pełniące też funkcję pieczęci).
Podstawowym materiałem używanym do wytwarzania tradycyjnej biżuterii raszaidzkiej było srebro. Jednak w nowszych czasach ludzie zaczęli zastępować je złotem. Przy zdobieniu stosowane są różne techniki złotnicze: filigran (mocowanie na powierzchni przedmiotu dekoracji z cienkich drucików), granulacja (nalutowywanie na powierzchnię bardzo drobnych kuleczek), repusowanie (wykuwanie na zimno puncami lub młotkami, by uzyskać odpowiedni kształt), grawerowanie (wykonywanie na powierzchni przedmiotów zarysów liter, cyfr, stempli), nakładanie aplikacji w kształcie brył geometrycznych (stożków, półkul, prostopadłościanów), złocenie części powierzchni. Często do przedmiotów przytwierdza się dzwoneczki, które pełnią funkcję apotropaiczną, czyli mają odstraszać złe moce.
Kunsztowna ornamentyka raszaidzkich wyrobów biżuteryjnych łączy style Półwyspu Arabskiego, Bliskiego Wschodu, Afryki Północnej, a nawet Indii.
Opracowanie merytoryczne, tekst, zdjęcia terenowe: Elżbieta Kołosowska
Redakcja językowa i skład: Marcin Fedoruk
Zdjęcia zabytków: Joanna Szmit
Projekt plakatu: Beata Müller